Żart posłuszeństwa
Yury Arlou · · Series: Мои Упражнения в повседневной жизни

28.08.2023 20:45
Teraz był taki świetny żart! I prawie o nim zapomniałem)!
Obiecałem Jemu coś dorysować, w tym celu przyszedłem wieczorem do komputera. Po uruchomieniu pierwsze, co zobaczyłem w przeglądarce, to niezamknięta karta z dziennikiem św. Faustyny. Od razu się na nim skupiłem i zamiast rysować, zacząłem czytać. Dosłownie po kilku minutach komputer zamrugał i się wyłączył).
Spojrzałem na wyłączony komputer, uśmiechnąłem się, zrozumiałem, że muszę spełnić obietnicę i wrócić do rysowania. Następnie oparłem się na krześle, spojrzałem na okno, w które wczoraj uderzała moja mucha, i półżartem zwróciłem się do Niego: “A może to wyłączenie wcale nie jest znakiem od Ciebie? Jak to właściwie zrozumieć? Oczywiście nie mam pojęcia, o co pytam, ale słuchaj, a może… Dlaczego nigdy nie zwracasz się do mnie głosem, jak do św. Faustyny:)? Pewnie byłoby bardziej konkretnie i zrozumiale, co dokładnie robić w porównaniu z językiem wydarzeń?.. A może do tego trzeba innego stanu umysłu i duszy?”
I wtedy bach! Komputer sam się włączył i przerwał moje rozmyślania!😂
Śmiałem się do rozpuku😅. “Dobra, – myślę, – język wydarzeń, to język wydarzeń. Z głosem może innym razem😄. Wracam do rysowania.”
Trudno sobie wyobrazić stopień pobłażliwości tej sytuacji i wielkość przywilejów, które nam dano. Pył oferuje Stwórcy, jak lepiej się z nim komunikować i żartuje😆. A Stwórca nie tylko to wszystko znosi, ale nawet odpowiada na żarty)).
Zrobiłem kilka notatek w dzienniku na temat tego wydarzenia.
A potem wydarzyło się coś niezwykłego, natychmiast zapomniałem o tej sytuacji i znów wpadłem w dziennik. I dopiero gdy komputer ponownie się wyłączył, usiadłem do rysowania, w ogóle nie pamiętając, co się wydarzyło! I dopiero później, znacznie później, przypomniałem sobie, jak to wszystko się stało i jak niezwykle umysł zadziałał, odrzucając te wspomnienia.