Diabelskie sidła
Nadya Rudyak · · Series: Two in a boat

Wszystkie pozostałe medytacje tego tygodnia są poświęcone grzechom. Wypisuję je w długie listy. Zebrane w jednym zeszycie, wyglądają imponująco.
Oto niektóre wnioski i refleksje pod tymi listami:
Byłam gotowa oddać i ciało, i duszę, i rozum za sukces społeczny. Żadnego szacunku do samej siebie, ciągła sprzedaż siebie.
Ciężko patrzeć na to, jak boleśnie bałam się, że w tym świecie jestem zbędna, że nie ma dla mnie miejsca, i że nie powinnam żyć.
We mnie jest tak mało pokory. Pragnienia ego rozrywają mnie.
Boję się z tysiąca powodów. Boję się, że nie dam rady sama wychować córki. Boję się, że nie spełnię tego, po co się urodziłam. Boję się, że czas ucieka i mija bezpowrotnie i bezsensownie.
Boję się być wyśmiana i wykluczona.
W tym tygodniu wszystko, czego nie planuję, idzie niezgodnie z planem. Sprawy utknęły lub zwalają się wszystkie naraz.
Plan - to mój sposób na ucieczkę od niepokoju o przyszłość. Boję się, ponieważ moje podstawowe założenie to ja sama przeciwko całemu światu. Widzę świat i przyszłość jako agresywne wobec mnie. Cały czas jestem w pozycji obronnej wobec świata.
Dlatego nigdy nie mogę odpocząć, nie pozwalam sobie stracić czujności i się zrelaksować. Okazuje się, że potrzebuję skoku wiary w punkt, gdzie muszę się bronić, gdzie już jestem pod ochroną.
To trudne - rozluźnić mięśnie, które nigdy się nie rozluźniały.
To przypomina "diabelskie sidła", w które wpadł Ron Weasley. To znaczy, że wszystko, czego potrzebuję - to zaufanie i trochę światła słonecznego.