Jeśli Mi uwierzysz... #4

Каролина · · Series: Сотворение

Jeśli Mi uwierzysz... #4

Obrazy artystyczne i sposób myślenia zostały zaczerpnięte z medytacji, które Pan mi podarował podczas 30-tygodniowych Ćwiczeń duchowych.

Ty mówiłeś: „Przyszedłem zstąpić ogień na ziemię i jak bardzo pragnąłbym, żeby już zapłonął!”.
Jak długo w mojej duszy było chłodno i wilgotnie. Ty pozwoliłeś mi wewnętrznie wejść w najciemniejsze miejsce, gdzie mieszkała moja główna przeszkoda wobec Twojej miłości — to było urzeczywistnienie mojego lęku i nienawiści do samej siebie. Ty powiedziałeś, że „tutaj nie da się rozpalić ognia”, i te Twoje słowa odbiły się we mnie tęsknotą.
Po pewnym czasie Ty znów doprowadziłeś mnie tutaj. I wtedy starałam się zachować mały, tlący się żar, pochylona przy ziemi przed wiatrem. Ty poleciłeś go odkryć. I wtedy, wbrew lękowi przed utratą iskierki, zaufałam Tobie.
„Jeśli Mi zaufasz...” — w każdym Twoim geście rozbrzmiewał ten leitmotyw.
Ogień rozpalił się z taką siłą, że ogrzał ziemię.

W naszych spotkaniach z Tobą było tyle ukrytego, niespełnionego ognia (który został zduszony), że w tym momencie wreszcie poczułam, iż powinien być wolny. Razem z nim przyszło ciepło i światło do miejsca, które przez długi czas było bez życia i skazane.
Ogień — to dany mi przez Ciebie dar, talent do wszelkiej twórczości. Na tym etapie życia widzę, że to talent do wszelkiego tworzenia.
Ty pokazałeś mi namacalny przykład, jak ogień potrafi mnie uwolnić od narzuconych ram: widziałam, jak byłam otoczona palami bez szans wydostać się, a po nich wędrowało płomienie, paląc je do ziemi.

Dzięki temu, że Ty uczyłeś mnie nie bać się ognia, który włożyłeś we mnie, przyjęłam swoją jasną, twórczą część. I moje przeżycia stały się paliwem dla jeszcze większej jego siły: coś go cicho i łagodnie karmi, a coś płonie z trzaskiem i iskrzeniem.
Tylko żeby mój ogień oświetlał drogi prowadzące do Ciebie.