Punkt bez powrotu

Nadya Rudyak · · Series: Two in a boat

Punkt bez powrotu

#pomiędzymedytacjami

Zasnęłam dopiero nad ranem na zaledwie kilka godzin, by po przebudzeniu dowiedzieć się, że nie przeszłam okresu próbnego w pracy i muszę odejść w ciągu miesiąca.

Jeszcze wczoraj byłaby to katastrofa. Ale nie po tej nocy. Jestem całkowicie spokojna. W górę i w dół. Podczas wideokonferencji, na której mi to powiedziano, jestem ucieleśnieniem relaksu.

Po tym, co widziałam i przeżyłam, to tylko krople i piana.

Nagle z całą wyrazistością rozumiem, że nie będę szukać nowej pracy. Wystarczy mi. Czas przestać uparcie się sprzeciwiać i usłyszeć Jego.

Mdli mnie od kodu, stron internetowych, wideokonferencji. To wszystko od dawna nie jest dla mnie.

Muszę, chcę i będę zajmować się ludźmi.

Nie wyjadę tej jesieni za granicę. Spędzę tę zimę tutaj, w swoim domu. Będę spacerować po parku, ile mi się podoba, kiedy mi się podoba.

Nigdy więcej nie będę miała terminów. Nigdy więcej nigdzie nie będę się spieszyć. Jeśli będę chciała pół dnia siedzieć i patrzeć, jak liście opadają z drzew, zrobię to.

W końcu zajmę się czymś twórczym.

Tyle książek czeka, aż je przeczytam.

Będę robić tylko to, co naprawdę ważne.

Ważne dla mnie i dla Niego.

I nic więcej.

Nic.

Więcej.