Czym są Ćwiczenia Duchowe i po co są potrzebne
Yury Arlou · · Series: Духовные Упражнения простыми словами

Ta historia będzie napisana bez kościelnego słownictwa. Językiem, zrozumiałym nawet dla tych, którzy słyszeli o chrześcijaństwie tylko od babci lub z żartów w mediach społecznościowych, i są pewni, że odwiedzający kościół to oderwani od życia nieadekwatni ludzie.
O czym to mówimy?... O Ćwiczeniach Duchowych)
Ćwiczenia, które stworzył św. Ignacy Loyola, nie przypominają ani wschodnich medytacji, ani uwalniania od "blokad", ani terapii z psychoanalizą, ani duchowego wzrostu z guru czy vipassany. To nie jest "stanie na gwoździach" ani "wzmacnianie kanałów energetycznych", nie są to "przebaczenia" z "odpuszczeniem", nie jest to rozkładanie gwiezdnej mapy, nie jest to coaching ani kolejny trening. Ćwiczenia nie przypominają nawet większości modlitw, tak dobrze znanych każdemu katolikowi i prawosławnemu.
To co to jest? Z czym to można porównać?
A wyobraź sobie... Wyobraź sobie duszę (mam nadzieję, że nie myślisz o sobie tylko jako o ciele z mózgiem), która na ziemi ma do dyspozycji imponujący zestaw narzędzi: myśli, emocje, wyobraźnię, intuicję, wszelkie uczucia, ręce, nogi itd. I ta dusza zaczyna uczyć się, jak tym wszystkim zarządzać. Uczy się radzić sobie z ciałem, poznawać możliwości umysłu, przeżywać emocje. I tak bardzo angażuje się w tę grę, że całkowicie zapomina o samej sobie, a potem i o swoim Stwórcy. Zapomina, jak to jest rozmawiać z Nim, jak Go słyszeć i rozumieć. Tak mocno zapomina, że nawet zaczyna kwestionować samo Jego istnienie i postrzega siebie tylko jako ciało, umysł i wszystkie inne narzędzia, które jej dano.
Jakby w nieprzerwanym śnie żyje życie z serią cierpień i szczęścia. Ale cichy dyskomfort nigdzie nie znika, wewnętrzna potrzeba poznania nie daje spokoju. Nie raz pojawiają się myśli typu "A po co to wszystko?..."
Tak więc, Ćwiczenia Duchowe to taki zestaw praktyk, który porządkuje wszystkie narzędzia duszy w taki sposób, aby nie przeszkadzały, a wręcz przeciwnie — pomagały w bezpośredniej komunikacji z Bogiem. Przypomnieć sobie, kim jest dusza i po co tu jest.
I tak, jedną z podstawowych cech chrześcijaństwa jest to, że każdy może bezpośrednio rozmawiać z Bogiem, tak jak z najlepszym przyjacielem, a nawet znacznie bliżej. Z wszystkimi wynikającymi z tego korzystnymi konsekwencjami dla swojego życia. Ta rozmowa nazywa się "modlitwą". Problem polega na tym, że to słowo jest tak wyeksploatowane, a jego sens w społeczeństwie tak zniekształcony, że mało kto postrzega je jako żywą rozmowę.
Istnieją różne rodzaje "rozmów" i różne "języki", w których można prowadzić dialog z Bogiem w ciągu dnia. Tak więc, Ćwiczenia Duchowe — to jeden z najskuteczniejszych "języków" chrześcijaństwa, dający bardzo głęboki i czysty kontakt z Bogiem, a przy okazji także z samym sobą. Odbywa się to głównie w formie medytacji, nie wschodniej, nie. Samo słowo "medytacja" (od łacińskiego meditatio, oznaczającego "rozmyślanie", "przemyślenie" lub "myślenie kontemplacyjne") było pierwotnie używane przez mnichów do opisu swoich refleksji, a znacznie później zaczęto je stosować w tłumaczeniach do opisu praktyk wschodnich. Ten "język" komunikacji nie jest najprostszy do opanowania, ale zakres korzystnych efektów, które człowiek otrzymuje z takich rozmów, wielokrotnie przewyższa wysiłki włożone w ich opanowanie.
Można tam dodać odpowiedzi na takie pytania, jak: "Po co żyję?", "Dlaczego moje życie przypomina serię cierpień?", "Dlaczego czuję się tak samotny?", "Jaki jest cel mojego życia?", "Gdzie jest moje miejsce?..."
Jednocześnie są tam także odpowiedzi na zupełnie codzienne pytania, takie jak: "Dlaczego chronicznie choruję?", "Dlaczego w relacjach ciągle coś nie wychodzi?", "Jak znaleźć męża/żonę moich marzeń?", "Dlaczego zwalniają mnie już z piątej pracy z rzędu?", "Dlaczego tak denerwuje mnie sąsiad?", "Dlaczego dzieci mnie ignorują?", "Dlaczego nie daje mi spokoju były/ była?", "Dlaczego, z jakiego powodu, po co?..."
"Co to więc oznacza, ci szaleni na całe głowy wierzący, którzy według harmonogramu chodzą do świątyni i udają, że poszczą, nie są tacy oderwani od życia?" - zapytasz mnie. A ja ci odpowiem, trudno znaleźć coś bardziej praktycznego, ugruntowanego i związanego z życiem niż prawdziwa wiara (zwróć uwagę, wiara, nie religijność). Odwiedzający świątynie również są różnorodni. Są tacy, którzy przyszli dla rytuału i nie do końca zdają sobie sprawę, co się dzieje, a są też tacy, którzy widzą w praktykach wsparcie dla siebie, świadomie dokonują swojego wyboru i korzystają z nich lub nie. Zgadnij, kogo jest więcej 🙂.
A wiesz, co to jest wiara?)) Nie, to nie to, co krąży w postaci nie wiadomo jakich wyobrażeń po społeczeństwie, typu "wierzyć bez dowodów w wymysły". Wiara to akt woli plus zgoda twojego umysłu. Kiedy spojrzysz na rzeczy, zbadacie i mówisz: "Moja wola jest teraz taka: ten pracodawca — cham mi nie odpowiada." W przypadku Boga może to wyglądać tak: "Znalazłem kontakt z Bogiem, zbadałem, jaki On jest i twierdzę: On mnie naprawdę kocha."
Tak więc, ci, którzy rozumieją, o co chodzi, widzą, że ich wiara przenika wszystko, nawet najbardziej banalne i codzienne aspekty życia, i nie dzieli "duchowego" i "ziemskiego". Wszystko dlatego, że z Tym, Kto stworzył życie, nie ma zamkniętych ani mało znaczących tematów.
I jedyną malutką przeszkodą wielkości Everestu, która nie pozwala nam usłyszeć Boga, jest nasze ego. Innymi słowy, pycha, która doskonale wie, jak wszyscy powinni żyć i co robić. Jest wieloaspektowa i jak góra lodowa ukryta przed świadomością.
Podczas Ćwiczeń uczymy się, jak sobie z nią radzić, jak, składając warstwami z tej góry lodowej, pozbywać się złudzeń i przywiązań, które potajemnie kierują naszym życiem, a przy okazji radzić sobie z innymi zawirowaniami duszy. Uczymy się rozpoznawać odpowiedzi Pana i odróżniać je od burczenia w brzuchu naszych fantazji, pragnień i myśli.
Nie mówię, że to proste. Nie mówię, że wszystko od razu się uda. Ale mówię, że warto próbować. Bo bardzo trudno jest przecenić tę żywą więź z Bogiem i to nowe jakość życia, które otwiera się w wyniku tej więzi.
W następnej historii porozmawiamy o tym, co takiego jest w samych Ćwiczeniach, co czyni je tak skutecznymi.